KARP FASZEROWANY PO ŻYDOWSKU*

 
Składniki:   Wykonanie:
  • karp (ok. 1 kg)
  • 1 jajko ugotowane na twardo
  • 1 jajko surowe
  • tarta bułka
  • masło
  • średnia cebula
  • cukier, sól, pieprz
  • marchew, pietruszka
  • żelatyna
Karpia należy oprawić trochę inaczej niż zwykle, tzn. obciąć łeb i przez otwór wyciągnąć wnętrzności (nie przecinac brzucha!). Należy zrobić to bardzo ostrożnie, aby nie rozlała się żółć. Wybrać wątrobę, tłuszcz (przyda się do faszerowania). Tak oprawionego karpia należy umyć i pokroić w paski ok 1,5 centymetrowej grubości. Z takiego karpia wychodzi 5-6 pasków. Teraz zaczyna się najtrudniejsza część. Mianowicie należy wyciąć mięso z pokrojonych pasków tak, aby nie przeciąć w żadnym miejscu skóry. Potem właśnie w te skórki będziemy wkładac farsz. Jeśli przetniesz skórkę, to trudno - można ją jeszcze zszyć, ale to już nie to (chodzi oczywiście o wygląd). Teraz pozostałe z wydrążenia mięso oddzielamy od ości i mielemy w maszynce razem z cebulą, ugotowanym jajkiem i oddzieloną wcześniej wątrobą i tłuszczem. Mieszamy wszystko dokładnie, dodając surowe jajko oraz przyprawy do smaku w nastepujących proporcjach: na 1 krążek ryby naleąy przeznaczyć szczyptę soli, szczyptę pieprzu i na czubek łyżeczki cukier. Także na krążek przeznaczamy łyżkę stołową tartej bułki (nie bardzo czubatą). Do całości dajemy trochę masła. Całość jeszcze raz dobrze wymieszać i przystępujemy do napychania skórek. Należy formować w miarę płaskie kotleciki na grubość skóry, czyli ok. 1,5 cm. Na włoszczyźnie i łbach ryb gotujemy wywar, a gdy jest już gotowy bardzo ostrożnie np. na płaskiej łyżce cedzakowej wkładamy przygotowaną rybę. Po ugotowaniu wykładamy na półmisek i ewentualnie przybieramy pietruszką, marchewką i cytryną. Do rosołu, w którym gotowaliśmy ryby dodajemy żelatynę (oczywiście jeżeli to konieczne, ponieważ często wywar sam się zsiada) i ochłodzonym zalewamy ryby na półmisku. Po zastygnięciu spożywamy ze smakiem :-) Należy jeszcze dodać, że jest różnica w smaku karpia zimowego oraz złowionego np. latem.

*przepis nadesłany przez Marcina Bielerzewskiego

Bon appétit!

powrót do menu